Ustawić skład rządu
dodał Michał S., 2008-10-29 10:49:57Nie jest prosto stworzyć nowy serwis. Nie jest, ale się udało. I to chyba całkiem nieźle, bo wiele ciepłych słów doszło naszych uszu. Na myśli mam Govera, stronę o tematyce politycznej, którą zrealizowaliśmy ponad rok temu. Do tego czasu projekt zyskał liczne grono stałych czytelników, którzy przeszukują jego przepastne katalogi pełne sejmowych danych. Chwalono nas za design, funkcjonalność i gigantyczny wysiłek związany z okiełznaniem bazy Sejmu.
Jednak stworzyć to jedno, a rozwijać drugie. Jako, że Gover był wynikiem pasji i prywatnych zainteresowań, nie byliśmy w stanie poświęcić mu należytej ilości czasu i odpowiedniego budżetu na promocję. Mimo usilnych starań Iwony, która setki godzin spędziła na wzbogacaniu serwisu o treści (Wielki Ukłon dla Iwony!) to problemów była masa:
- brak dedykowanej redakcji,
- ograniczony dostęp do banków legalnych zdjęć i artykułów,
- niewielka siła przebicia w rozmowach z politykami i ich zapleczem młodzieżowym,
- brak funduszy na kampanie reklamowe.
Widząc, że serwis stoi w miejscu, a tym samym zostaje w tyle, postanowiliśmy znaleźć mu nowego Pana. Można wierzyć lub nie, ale przede wszystkim chodziło nam o oddanie serwisu w dobre ręce. Takie, które tchną w niego nowe życie, dołożą część, której dotąd brakowało. Zysk ze sprzedaży był oczywiście brany pod uwagę, ale na drugim miejscu.
Przeprowadziliśmy wiele rozmów z potencjalnie zainteresowanymi podmiotami. Jedni byli mało poważni, drudzy nie mieli zupełnie pomysłu na dalsze funkcjonowanie serwisu. Najbardziej dojrzałą okazała się oferta Wprost. Jasna, konkretna i dobrze przemyślana. Nie powiem, pomogły dobre doświadczenia współpracy jakie mieliśmy z nimi przy okazji realizacji wcześniejszych zleceń. Wiedziałem, że Marcin Zduńczyk, szef tamtejszego pionu internetowego należycie zaopiekuje się Goverem. Człowiek z wizją i pasją - takich lubię i szanuję. Nie trwało długo, gdy obie strony złożyły podpisy pod stosowną umową i serwis przeszedł pod flagę wydawnictwa Wprost.
Od tego momentu naprawdę z przyjemnością śledzi się losy Govera. Dedykowana projektowi redakcja z dnia na dzień wzbogaca bazę o nowe publikacje. Masę newsów, zdjęć, artykułów i innych informacji trafia systematycznie na łamy strony. Zwyczajnie miło patrzeć. Dodatkowo, znając plany wydawcy na najbliższe miesiące, wiem, że podjęliśmy słuszną decyzję. Klarowna i jasno określona strategia powinna przynieść ciekawe efekty. Obok Govera powstanie drugi serwis, który uzupełni polityczne portfolio wydawnictw online Wprostu. O tym jednak cisza, jeszcze chwilę... Z kwestii bardziej przyziemnych zdradzę tylko, że statystyki w ostatnich dniach wzrosły niemal czterokrotnie.
Rynek polski zna gorsze i lepsze przejęcia serwisów przez większe podmioty. Niejednokrotnie taki ruch okazywał się strzałem w dziesiątkę, choć czasem dawał początek końcowi krótkiej kariery danej witryny. Widząc zmiany jakie zachodzą w Goverze, spokojnie patrzę w przyszłość i nadal jestem po prostu dumny, że dołożyłem gdzieś w nim swoją cegiełkę.
















