AutentikaAutentika

Mam Startup

Blog

Archiwum wpisów z stycznia 2010 roku

Agencje interaktywne na Facebook

Wydawać by się mogło, że będzie to kolejny tekst w sieci o „kluczowej roli i nieuchronnym rozwoju portali społecznościowych”.  My jednak zdecydowaliśmy się spojrzeć na temat bardziej od środka branży i sprawdzić „zawartość cukru w cukrze”, a konkretniej: jak wyglądają profile samych agencji interaktywnych na Facebooku.



Mówi się, że potencjał społecznościówek jest praktycznie nieograniczony. Zatem zupełnie naturalnym wnioskiem wydaje się być stwierdzenie, że najlepszy dowód na to znajdziemy na profilach ekspertów od reklamy internetowej. Wzieliśmy więc pod lupę około 40 polskich i zagranicznych agencji zwracając baczną uwagę na ich „pomysł  na Facebooka”. I tak wśród 17 polskich 10 z nich posiadało swoją stronę lub grupę. Podobnie przedstawiała się sprawa z agencjami zagranicznymi – na 20 przeanalizowanych, na Facebooku znaleźliśmy połowę.

Główną, co zapewne nikogo nie zdziwi, akcją podejmowaną przez redaktorów było zamieszczanie nowinek z życia firmy. Znalazły się tam informacje o nowych pracownikach, zrealizowanych projektach, otrzymanych nagrodach, feed z firmowego bloga. Były również odnośniki do wpisów na portalach i blogach branżowych, w których pojawiły się wzmianki o agencji lub wypowiedzi jej menedżerów. Średnio pojawiały się po 4 wpisy na tydzień. I, co może zdziwić, w przeważającej większości przypadków na tym się sprawa kończyła. Czyżby to wszystko, co może zaoferować nam tak popularna w tych czasach forma komunikacji?

Analizując „fanów”(Polska – ok. 200-300 fanów, najwięcej – co nie dziwi – posiadała K2; zagranica - 300-400) oraz komentarze pozostawiane na profilach można zauważyć ciekawą prawidłowość: są to głównie obecni i byli pracownicy danej agencji, bądź też ludzie z branży, lubiący wiedzieć „co tam w trawie piszczy”. Atywność obserwatorów nie była za duża - najczęściej ograniczali się do „lubienia” postów. Od konkurencji pojawiały się gratulacje za otrzymane nagrody, częściej jednak sami pracownicy „potwierdzali prawdziwość postów”. Zatem dla takiej grupy odbiorców powyższa treść w zupełności wystarczy. I kropka.

Czy opłaca się prowadzić mikrobloga, tylko po to, aby zaspokajać ciekawość ludzi z branży i (jak to ktoś u nas powiedział) „taplać się we własnym sosie”? W brew pozorom stwierdzamy, że tak. Po pierwsze dlatego, że Facebook wydaje się być najmniej formalną, przez co najszybszą w dzisiejszych czasach formą komunikacji z otoczeniem. I to nie tylko komunikacji z konkurencją, ale również z potencjalnymi przyszłymi pracownikami (niektórzy przeprowadzali swoistą rekrutację z wykorzystaniem wpisów na tablicy) oraz dziennikarzami i blogerami poszukującymi ciekawego i świeżego tematu. Dodatkowo forma mikroboga daje nam możliwość poruszenia tematów, które wydają się być za małe na opisanie ich na agencyjnym blogu, ale wciąż jednak czujemy, że kwestie warto gdzieś poruszyć, żeby nie zginęła.

Z ciekawszych akcji przeprowadzonych przez polskie agencje naszą uwagę zwrócił Digital One. Na pewien okres „panowanie nad profilem” przejeła tajemnicza postać. Po jej wpisach użytkownicy mieli odgadnąć jej tożsamość, na zwycięzcę czekała nagroda. Kolejny pomysł – tym razem od adv.pl – zrealizowany przy okazji „Dnia Czystego Biurka” miał bardziej zaktywizować fanów. Agencja zachęcała do przesłania zdjęć swoich biurek.

Fajnie, fajnie, ale „co z tą konwersją?” ktoś może spytać. Otóż naszym zdaniem w tym momencie próżno się spodziewać pozyskiwania klientów poprzez nasz profil. Dla nich wciąż najlepszym i najbardziej wiarygodnym źródłem informacji pozostaje wujek Google i strona internetowa z naszymi realizacjami. Pozostaje zatem zbierać fanów i czekać na lepsze czasy.

PS Paweł, dzięki za zbadanie tematu.

Komentarze (0)

Kategorie: Autentika Facebook

Twórz muzykę na Facebooku

Dwie nowości w jednej aplikacji to sporo, nawet na Autentikę. Ale "stół mikserski" jako aplikacja na Facebooka stał się dziś faktem.

Stół mikserski to oczywiście przenośnia na wyrost. Stworzyliśmy Mixtricks - proste narzędzie do tworzenia muzyki. Prosty, intuicyjny interfejs pozwoli wyżyć się każdemu, bez względu na wiedzę muzyczną. Inspiracją jest oczywiście Music Maker - desktopowy software firmy Magix.

O co chodzi?
Otóż na starcie dostajesz 8 ścieżek, które dowolnie możesz zagospodarować. Po wybraniu rodzaju muzyki i tempa, otrzymujemy do dyspozycji sample kilku "instrumentów", m.in. basu, syntezatora, perkusji, pianina. Kopiując i łącząc kolejne kawałki, na koniec otrzymamy kompletny utwór. Tylko od wyobraźni twórcy zależy ostateczny efekt.



Dlaczego Facebook?
Bo popularny, trendy, bo taniej, bo lepszy start, bo uczymy się Facebooka. Oczywiście zaczęliśmy od pomysłu na stronę (podobną do Jak Elvis). W pewnym momencie zdałem sobie jednak sprawę, że rozkręcanie nowej społeczności w tym momencie jest bardzo trudne (my to wiemy!). A co gdyby wsiąść na plecy triumfującego Facebooka i skorzystać z istniejącej sieci społecznej tego serwisu? Na tą chwilę, uważam, że to pomysł warty rozważenia przy każdym startupie. Odpada nam masa pracy, a dodatkowo w prosty sposób możemy przeprowadzić efektywną kampanię reklamową po stosunkowo dobrych cenach.

No i co dalej?
Przede wszystkim chcieliśmy szybko wdrożyć dobry naszym zdaniem pomysł. Może to naiwne, ale myśleć jak to wykorzystać będziemy dopiero teraz. Kupiliśmy na start licencję na kilka grup sampli - to niewiele. Mamy nadzieję, że uda się nam pozyskać partnera, który zapewni dalszy rozwój aplikacji. Tym bardziej, że nasze narzędzie możemy w prosty sposób dopasowywać i integrować ze zwykłymi witrynami. Wyobrażacie sobie konkurs dużej marki, którego tematem jest "Pokaż swój miks"? Albo społeczność, która swoim młodym użytkownikom daje taki gadżet do zabawy?
Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt. Mixtricks może pracować dla Ciebie!

Admatik się robi

Powoli zaczniemy oficjalnie i nieco mniej oficjalnie komunikować o Admatiku. Projekt wykuwany w naszej manufakturze od miesięcy, w końcu nabiera konkretnych kształtów. Choć jeszcze daleko do premiery, to od czasu do czasu wrzucimy garść nowych faktów z taśmy produkcyjnej.

Po pierwsze zapraszamy do newslettera Admatika. Subskrybenci będą na bieżąco z aktualnościami naszego projektu.

Jest też devblog, na którym ekipa tworząca projekt da upust niespożytym pokładom energii. Zresztą już pierwszy film stawia wysoką poprzeczkę:

I wreszcie oficjalny press, który w tych dniach ukaże się w branżowych mediach:

Autentika poszerza profil działalności i już niedługo uruchamia najnowszy projekt współfinansowany przez Unię Europejską.

Poprzez admatik.pl agencja wprowadza nowe rozwiązanie na polski rynek reklamy internetowej. Admatik.pl to sieć automatyzująca proces publikacji reklamy internetowej, która daje użytkownikom możliwość bezpośredniego wyboru potencjalnych partnerów do współpracy. Reklamodawca będzie mógł skorzystać z powierzchni reklamowej dowolnej witryny WWW, wydawca zaś zyskać na emisji aktualnie dostępnych w sieci kampanii. Założenia projektu pozwolą znacznie obniżyć koszty reklamy, zwiększając przy tym efektywność działań obu stron. W odróżnieniu od znanych na rynku projektów, admatik będzie oferował możliwość emisji reklam w standardowych obszarach (np. banner) oraz przyjęte i sprawdzone formy rozliczeń, czyli m. in. CPM, CPC, CPA.

Nowa usługa dostępna będzie dla wszystkich podmiotów, bez względu na ich wielkość czy budżet. Planowo zamknięta wersja beta – dostępna tylko dla osób zapisanych do newslettera – uruchomiona zostanie już w lutym br.

Admatik.pl to, jak dotychczas, największy z projektów Autentiki. Zarówno pod względem zakresu pracy, czasu realizacji, jak i pochłoniętych zasobów. Jego realizacja jest możliwa, dzięki środkom pozyskanym przez Autentikę z Unii Europejskiej w ramach działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Spójny model biznesowy pozwolił agencji uzyskać kwotę pokaźnych, jak na polskie warunki, rozmiarów.

Admatik.pl

– Już teraz zapraszamy wszystkich zainteresowanych do naszego newslettera, który pozwoli być na bieżąco z informacjami związanymi z siecią – mówi Michał Samojlik, Dyrektor Kreatywny i Prezes Zarządu Autentika. – W najbliższych tygodniach uruchomiona zostanie zamknięta wersja beta, a z czasem system zostanie udostępniony dla wszystkich.

Na potrzeby projektu agencja powiększyła skład zespołu o nowych pracowników. Do Autentiki dołączył m. in. Michał Małowski, pełniący wcześniej rolę Kierownika Działu Koordynacji Projektów w Redefine Sp. z o. o. Małowski zajmie się koordynacją prac skupionych wokół projektu admatik.pl.

Malepiwo.net w mediach


Przyszedł moment na oficjalny komunikat Kompanii Piwowarskiej dotyczący Małego Piwa. To duża satysfakcja być częścią tak ambitnego projektu.


Ostatnie dwa dni przyniosły kilkanaście publikacji w mediach branżowych dotyczących najnowszej społeczności naszego autorstwa. Pozwolę sobie w całości zacytować jedną z nich:

„Małe Piwo” – czyli e-społeczność w KP

Kompania Piwowarska uruchomiła jeden z pierwszych w Polsce portali społecznościowych dla swoich pracowników o nazwie www.malepiwo.net. Pracownicy firmy mogą za jego pośrednictwem komunikować się nie tylko w pracy, ale także w domu.

Malepiwo.net pozwala zintegrować ludzi, którzy pracują blisko siebie, a nie wiedzą o sobie praktycznie nic. Dzięki wyszukiwarce osób według miast i hobby można np. poznać ludzi z firmy, którzy podobnie spędzają wolny czas. Może to zaowocować ciekawymi spotkaniami poza pracą. Są tu blogi, galerie, forum, imprezy, konkursy, kontakty, wiadomości i wszystko to co na platformie społocznościowej powinno się znaleźć.

"Nowe narzędzia z kategorii social media są coraz powszechniej wykorzystywane przez firmy. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko w obszarze marketingu ale również w komunikacji skierowanej do pracowników. Blogi wewnętrzne, mechanizmy wiki, budowanie społeczności pracowników w intranecie, partnerów biznesowych i sieci sprzedaży w extranetach czy w końcu wykorzystywanie serwisów społecznościowych to skuteczne rozwiązana zwłaszcza dla dużych, rozproszonych geograficznie organizacji.” – komentuje Dominik Kaznowski Pełnomocnik Zarządu ds. Marketingu i Public Relations portalu Nasza-Klasa – „Serwis KP, to kolejny po Piwopedii projekt, który wyznacza kierunki działań w mediach społecznościowych dla firm w Polsce. Myślę, że najważniejszym aspektem na który należy zwrócić uwagę w przypadku portalu Malepiwo.net jest nowa jakość w komunikacji pracowniczej oraz wpływ tego typu rozwiązań na budowanie otwartej i nastawionej na innowacje kultury organizacyjnej. To niezwykle istotne, ponieważ w czasach rosnącej konkurencji rynkowej wszelkie działania wpływające bezpośrednio na budowanie poczucia wspólnoty celów, zrozumienia strategii firmy i identyfikacji z marką przez osoby tworzące sukces przedsiębiorstwa na wszystkich szczeblach organizacji, realnie wpływają na zwiększenie szans na sukces."

„Małe Piwo łączy w sobie dwie funkcje – informacyjną i integracyjną. Dotychczas stosowane w KP kanały komunikacji nie w pełni satysfakcjonowały naszych pracowników. Oczekiwali oni przede wszystkim komunikacji szybkiej i dwustronnej, większej interaktywności i personalizacji, a także znaczniejszego wpływu pracowników na treść przekazu. Otrzymywaliśmy też sygnały o potrzebach dot. nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych na miarę XXI wieku. Małe Piwo realizuje wszystkie te postulaty, zapewniając pracownikom równe prawa i nieograniczony dostęp. Tak naprawdę to ICH kanał komunikacji.” – wyjaśnia Wojtek Mrugalski, kierownik ds. komunikacji wewnętrznej

Komunikacja przy „Małym Piwie”

Po co szukać partnera do tenisa na zewnętrznym forum, skoro świetny tenisista pracuje w biurze za ścianą? Lepiej zapytać o radę obcego użytkownika na forum w sieci, czy osobę z Twojej firmy? Bezpieczniej kupić używany rower od przypadkowej osoby w Internecie, czy od kolegi z pracy, nawet jeśli nie zna się go bezpośrednio? Zaufanie to największa przewaga małej i zamkniętej społeczności nad dużą i otwartą. Dlatego zamknięty portal społecznościowy może spokojnie rywalizować o czas pracowników z dużymi, otwartymi portalami jak np. facebook.

„Chcieliśmy stworzyć portal, który zaoferowałby naszym pracownikom coś nowego, wartościowego. Uznaliśmy, że przewagą portalu mogą być bezpieczeństwo i wzajemne zaufanie. Malepiwo.net ułatwia więc aktywności, w których jest ono kluczowe, takie jak ogłoszenia, porady, handel używanym sprzętem. Zauważyliśmy, że to właśnie one przyciągają pracowników  - również po godzinach.” – mówi Wojciech Tukan, specjalista ds. komunikacji wewnętrznej i twórca portalu malepiwo.net

Inną zaletą „Małego Piwa” jest możliwość poznania współpracowników od nieznanej dotąd strony.  Niektórym osobom łatwiej jest pokazać swoje prywatne zdjęcia kolegom z pracy, niż masowemu odbiorcy w Internecie.

„Pierwszą moją aktywnością na portalu było stworzenie grupy Muzykanci. Dołączyło do niej kilka osób i okazało się, że np. kolega, który siedzi dwa pokoje obok, podobnie jak ja, gra na gitarze. A wcześniej nie miałem o tym pojęcia! Spotkaliśmy się już kilka razy na tzw. jam session.” - opowiada z uśmiechem Szymon Seroka, Specjalista ds. systemów informatycznych Poznań, jeden z pierwszych użytkowników malepiwo.net

Inna użytkowniczka Elżbieta Cimicka, Specjalista ds. planowania operacyjnego w Browarze, Białystok dodaje: „Byłam zdziwiona, że jest tu już tyle osób, że ludzie znani często tylko ze słyszenia i przede wszystkim w obszarze zawodowym odkrywają swoją prywatność i że są tu również osoby z zarządu. Było to miłe zaskoczenie, że widzę inne oblicze bardziej lub mniej znanych mi osób.”

Pionierski projekt

Małe Piwo koncentruje się na relacjach nieformalnych, niewiele tu korporacyjnej komunikacji. 3300 pracowników różnych zawodów i miejsc pracy dostaje możliwości nieskrępowanej dyskusji, zabawy, organizowania wolnego czasu. Za planowanie i wykonanie techniczne portalu odpowiada Autentika oraz Mediapolis.

”Wykorzystanie doświadczenia i technologii Autentiki pozwoliło przygotować prosty interfejs do zarządzania bogatym zestawem narzędzi: mikroblogi i blogi, galerie, forum, imprezy, konkursy, kontakty, wiadomości. Mając świadomość z góry ograniczonej populacji serwisu, osobnym wyzwaniem było przygotowanie mechanizmów maksymalizujących wykorzystanie każdej aktywności użytkownika. Staraliśmy się, by wszystko co dzieje się na Małym Piwie było odpowiednio eksponowane i łatwo dostępne.” – wyjaśnia Michał Samojlik, prezes Autentiki

„Małe Piwo jest pionierskim i innowacyjnym projektem nie tylko w Polsce, ale też na skalę światową. Mimo niezwykłej popularności Naszej Klasy czy Facebooka, na palcach jednej ręki można policzyć firmy, które odważyły się udostępnić swoim pracownikom serwisy społecznościowe. To dowód dużego zaufania ze strony Kompanii Piwowarskiej dla swoich pracowników i wiary w zbiorową inteligencję, której rozwój ułatwiają takie serwisy jak Małe Piwo.” – mówi Krzysztof Urbanowicz, prezes firmy Mediapolis

Pracowniczy wirus

Korzystanie z portalu jest możliwe zarówno ze służbowych, jak i z domowych komputerów. W chwili pisania tych słów na portalu zalogowane są 723 osoby, czyli ponad 20% pracowników KP.

„Myślę, że to dobry początek, ale największe atrakcje dopiero przed nami. Zaplanowaliśmy wiele konkursów, które zintegrowane są z działaniami naszych marek oraz wartościami firmy. Wraz z ich nagłaśnianiem będzie przybywać nowych użytkowników. Poza tym serwis rozprzestrzenia się wirusowo: zwycięzcy konkursów i aktywni użytkownicy przyciągają do portalu swoich znajomych z firmy. Dzięki temu coraz większe grono pracowników przekonuje się do tej formy komunikacji.” – opowiada Wojciech Tukan

Portal zaczyna żyć swoim życiem. Już kilka dni po oficjalnych launchu pojawiło się na „Małym Piwie” forum, na którym zgłaszane są pomysły na ulepszenie portalu oraz nowe funkcjonalności.

Informacje prasowe pojawiły się m. in. w: Wirtualnych Mediach, Mediarun, Marketing News

PS Trzeba przyznać że Mediarun przesadził "nieco" z tytułem newsa.

Autentika w chińskich freszkach

Wczorajsza analiza statystyk naszej strony przyniosła zadziwiającą nowinę - witryna Autentiki trafiła do chińskiej galerii dobrych projektów WWW.

Nie wiem co tam o nas napisali, ale sam fakt godny jest odnotowania. 1200 Chińczyków na polskiej stronie WWW to nie codzienność, nawet w Autentice. Dla celów archiwalnych załączam screen:

Społeczność w firmie

Jak wprowadzić serwis społecznościowy do dużej korporacji wiedzą z pewnością pracownicy działu komunikacji Kompanii Piwowarskiej.

Z przyjemnością obserwujemy rozwój strony malepiwo.net, które jest jedną z największych produkcji Autentiki w 2009 roku. Losy serwisu są dość tajemnicze, gdyż jest to zamknięta społeczność pracowników firmy. Temat nowatorski, odważny i z rzadka spotykany w komunikacji polskich gigantów. Jeszcze dziś, choć mamy wiele sygnałów, że projekt rozwija się w dobrą stronę, uważam, iż niewiele korporacji nadaje się do podjęcia próby. Niezbędny jest prężny dział komunikacji wewnętrznej oraz zdecydowanie sporo odwagi. Kompania Piwowarska posiada jedno i drugi, dlatego Małe Piwo trafiło w dobre ręce.

Podjęto wiele działań „w terenie” mających na celu promocję strony wśród pracowników. Jedną z ostatnich inicjatyw jest prezentacja w najnowszym numerze papierowej Świata Piwa - wewnątrzfirmowym magazynie.

Trudną dla większości pracowników ideę społeczności rozrysowano w przystępny i czytelny sposób. Autor ilustracji, Wojtek Tukan z KP, przyznał, że początkowo planował opisać wszystko suchym tekstem, ale ostatecznie zmienił zdanie. „Po prostu zdecydowaliśmy, że infografika jest zdecydowanie lepszym sposobem na zaprezentowanie serwisu. Po reakcji czytelników wiemy, że to był dobry wybór.”

W ursynowskim biurze Autentiki oklaskom nie było końca.

Idealne portfolio grafika

Webdesignerzy prześcigają się w pomysłach na najciekawsze, najatrakcyjniejsze portfolio. Jak to wygląda z punktu widzenia Klienta, czyli agencji interaktywnej?

Przy okazji porannej dyskusji na temat najlepszego sposobu zaprezentowania się grafika w internecie, wpadłem na pomysł by opisać to wszystko w zwięzłej formie. Inaczej wszak myśli projektant, inaczej poszukujący wykonawcy przedstawiciel agencji. Ja byłem po dwóch stronach barykady, więc moje przemądrzanie się będzie usprawiedliwione.

Przepis na idealne portolio wygląda następująco:

  1. Lepszy ma prawo rządzić. Do dobrego, solidnego grafika klient dotrze nawet naokoło. Poniższe zasady są tym ważniejsze im więcej brakuje Ci do perfekcji.
  2. Pokaż twarz. Personalizuj portoflio, podaj swoje imię i nazwisko, może ciekawe zdjęcie swojej osoby. Krótkie parę zdań o sobie też nie zawadzi.
  3. Offline też chcemy Ciebie mieć. Przygotuj PDF ze skróconą zawartością strony.
  4. Logo to nie strona. Dziel portfolio na sekcje: www, branding, ilustracja, animacja itp.
  5. Najważniejsze są prace. Pokaż duże screeny swoich najlepszych prac, podziel je na lata (fajnie wygląda progres jakości na przestrzeni czasu).
  6. Linkuj do projektów online. Screeny są fajne, ale najlepiej ogląda się serwis zwyczajnie przeklikując się przez jego strukturę. Wtedy widać dbałość o detale, sumienność w dopracowaniu mniej istotnych szczegółów.
  7. Pochwal się wdrożeniami. Osobno ważne jest wdrożenie Twego projektu - nie każdy nawet dobry projekt zasłużył na premierę w sieci. Te z szuflady są również wartościowe, choć trochę mniej. Do każdego screena podaj status (online, szuflada).
  8. Opisy nas średnio interesują. Jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia, odpuść sobie opisywanie. Tylko jeśli projekt był mocno niestandardowy, lub chcesz pochwalić się dodatkowymi obowiązkami (animacja, ilustracja) dopisz to obok screenu.
  9. Jak się z Tobą pracuje? Opisz na jakich zasadach pracujesz, jak się z Tobą rozliczyć, jakie proponujesz terminy i formy komunikacji.
  10. Referencje. Bardzo ułatwiają życie. Imię, nazwisko, firma, stanowisko, kontakt - 5 min. i Twoi poprzedni Klienci przekonają nas do Twoich umiejętności.
  11. Bądźmy w kontakcie. Chcę mieć Twój telefon, maila, Skype, gg i wszystkie inne kanały jakich używasz. Najgorsze co może nas spotkać to problem w skontaktowaniu się.
  12. Social media. Linki do Twoich profili w social media (FB, GL, Blip, Flaker) również pozwalają nam wyrobić wstępną opinię na Twój temat.

Powyższe rady Dobrego Wujka nie są odkryciem Ameryki. Takimi sposobami sprzedaje się produkty, usługi. A to co robisz, choć nie wiem jak mocno kreatywne i oderwane od przyziemnych spraw było, jest właśnie produktem na sprzedaż.

Macie jeszcze jakieś rady dla osób myślących o stworzeniu swego portfolio?

PS Parę ciekawych portfolio możecie podpatrzeć na freszkach.

Złamane przyrzeczenie

I niby twierdzimy, że dotrzymujemy słowa, a tu taka wpadka. Niewybaczalne.

Kolejny raz obiecaliśmy sobie nie brać udziału w jakimkolwiek projekcie, w którym występuje Mikołaj, bombka, czy choinka. Motywy świąteczne to zdecydowanie „znielubiany” temat w agencyjnej pracy. I co? Więcej niż trochę nagięliśmy dane słowo. Ale nie żałujemy.

Mikołaj na Elvisie

Kolęd zabraknąć nie mogło. Inaczej kto wie jak rozprawiliby się z nami fani serwisu JakElvis, którzy zasypali redakcję mailami dotyczącymi śpiewania Cichej Nocy. Był konkurs, nakładki świąteczne w wideo playerze, śnieżynki, gwiazdki i inne bożonarodzeniowe symbole. Dziesiątki tysiący wyśpiewanych kolęd wynagrodziło nam z nawiązką godziny ciężkiej pracy nad świąteczną edycją karaoke.

Mikołaj hazardzista

Afera hazardowa zatacza coraz większe kręgi. Za chwilę okaże się, że przesłuchać należy samego Mikołaja. Widziany był ostatnio w serwisie Pokerstars, przy karcianym stole. Podejrzenia potwierdza baner, na którym uchwyciliśmy całe wydarzenie.

Nostalgiczna kartka

Wbrew panującej modzie na szalone wideo i sensacyjnie szokujące wyznania, postanowilismy wrócić do korzeni. Nostalgiczna kartka wprowadziła Autentikę w prawdziwie świąteczny nastrój...

W roku 2010 obiecujemy, że... Albo już w tym temacie nie będziemy.

Wam i sobie na 2010

W pierwszy roboczy dzień roku 2010 życzymy...

...samych dobrych wiadomości w telefonie, skrzynce e-mail i pocztowej, NK, Facebooku i na pasku tvn24. To wystarczy.