Spieszymy poinformować, że Autentika poszerza pole swoich działań i wita na pokładzie nową osobę. Poniżej oficjalna informacja prasowa:
Agencja interaktywna Autentika rozbudowuje swoje kompetencje o dział strategii. Nowopowstałą w strukturach firmy komórką pokieruje Michał Celiński, dotychczasowy dyrektor zarządzający Xevin Consulting.
Michał Celiński jest socjologiem zafascynowanym komunikacyjnymi możliwościami internetu. Pierwsze szlify zdobywał jako Internet Research Manager w departamencie Internetu CR Media Consulting, następnie został dyrektorem zarządzającym agencji doradczej Xevin Consulting, gdzie pracował dla takich firm jak bank ING, Polkomtel czy Teva Pharmaceutical.
„Od współczesnej agencji interaktywnej wymaga się znacznie więcej niż efektownych pomysłów. Ważna jest też spójność i efektywność podjętych działań – mówi Michał Samojlik, Prezes Zarządu Autentiki – Dlatego klienci coraz częściej oczekują obsługi 360 stopni i kreatywnego podejścia również na poziomie opracowywania koncepcji strategicznych. Stworzenie działu strategii i obecność Celińskiego w zespole, daje nam pewność, że będziemy mogli zaspokoić te oczekiwania”
Agencja interaktywna Autentika istnieje od roku 2005. W gronie jej klientów są takie marki jak Kompania Piwowarska, Leroy Merlin, Bayer, Onet, Wirtualna Polska, Media i Marketing czy Wprost. Do maja 2010 była jedną ze spółek portfelowych funduszu venture Xevin Investments.
Pamiętacie Mariolę o kocim spojrzeniu? A takiego wesołego pana, którego cieszył fakt, że w Polsce tak popularne i lubiane jest piwo bezalkoholowe? Jeśli tak, to z pewnością wiecie, że reklamy alkoholu podlegają pewnym prawnym obostrzeniom, które co jakiś czas ulegają zmianom. Przy okazji przygotowywania strategii dla jednego z przetargów, w jakim bierzemy udział, sprawdziliśmy, jak wygląda to na Facebooku.
Po pierwsze regulamin Facebooka (punkt 3.8) nakłada na nas obowiązek weryfikacji wieku użytkowników, którzy mogą oglądać zamieszczane przez nas na platformie treści związane w jakikolwiek sposób z alkoholem.
Kolejne zapisy dotyczące alkoholu znajdziemy w „Zasadach zamieszczania reklam na Facebooku” (co ciekawe, dostępnych w polskiej wersji językowej). Tutaj mamy obszerną sekcję „Reklamy napojów alkoholowych”:
a. Reklamy muszą być kierowane do użytkowników, którzy mają ukończone co najmniej 21 lat w Stanach Zjednoczonych, 19 lat w Kanadzie, 18 lat w Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz 21 lat w pozostałych krajach. Wszystkie ograniczenia stron Facebooka muszą być ustawione na minimum 21 lat bez względu na kraj, w którym są emitowane. Jeśli nie można ustalić wieku użytkownika, nie należy wyświetlać reklamy. (Nie dotyczy aplikacji na platformie Facebooka).
b. Reklamy nie mogą zawierać treści mogącej trafiać do osób niepełnoletnich lub wprowadzać ich w błąd, sugerując, iż spożywanie napojów alkoholowych jest modne lub normalne w przypadku osób w ich wieku.
c. W reklamie nie mogą występować osoby nieuprawnione do picia alkoholu w danym regionie. Nie mogą również sugerować obecności takich osób w reklamie. Do takich osób nie można również kierować reklamy. Ponadto, reklamy pojawiające się w aplikacjach na platformie Facebooka muszą spełniać warunki polityki platformy: Zasady dotyczące zawartości alkoholu.
d. Reklamy nie mogą przedstawiać czy promować upojenia alkoholowego.
e. Reklamy nie mogą zachęcać ludzi do nadmiernego spożywania alkoholu, zawierać aluzji do pijaństwa, obrazować czynności, które wynikają z nadmiernego spożycia alkoholu lub szybkiego jego spożywania lub reklamowania mocy napoju alkoholowego.
f. Reklamy nie mogą oferować żadnych prezentów w zamian za zakup napoju alkoholowego.
g. Zalecamy, aby kreatywna reklama zawierała tekst promujący picie z głową, np. „Pij rozsądnie”.
„Jesteś odpowiedzialny za całą treść wewnątrz swojej aplikacji, włącznie z reklamami oraz UGC (user-generated content), czyli tym, co tworzą użytkownicy twoje aplikacji. Nie możesz promować ani dostarczać treści (włączając w to jakiekolwiek treści reklamowe), które odsyłają, ułatwiają dostęp, zawierają lub korzystają z następujących:
4. Likiery (napoje wysokoprocentowe), piwo, wino lub inne napoje alkoholowe (chyba, że stosujesz odpowiednie ograniczenia demograficzne [wiekowe]), sprzedaż wyrobów tytoniowych, amunicji i/lub broni palnej”
Na koniec ustęp z Facebook Promotions Guidelines, czyli regulaminu dotyczącego organizowania konkursów na FB. Punkt 2.5 Sekcja zakazane:
„Nagroda albo jakakolwiek część nagrody nie może zawierać alkoholu, wyrobów tytoniowych, nabiału, broni palnej oraz leków na receptę”
Widzimy więc, że w zasadzie powyższe zapiski możemy sprowadzić do 3 krótkich punktów:
1. Stosuj odpowiednie ograniczenia wiekowe
2. Zachowaj zdrowy rozsądek przygotowując kreację
3. Nie dawaj alkoholu jako nagród w konkursach
Na koniec jeszcze przypomnienie kultowego spotu z końca lat 90-tych, kiedy to reklama alkoholu w telewizji była całkowicie zakazana.
Autentika zmienia strukturę udziałowców. Michał Samojlik przejmuje część inwestora Xevin Investments.
Oficjalny komunikat prasowy:
Fundusz venture capital Xevin Investments specjalizujący się w nowych technologiach wyszedł z jednej ze swoich inwestycji. Od sierpnia 2008 roku pełnił rolę partnera strategicznego agencji Autentika świadczącej wyspecjalizowane usługi w zakresie wykorzystywania nowych mediów oraz technologii w biznesie.
– Przez niespełna dwa lata fundusz wspierał spółkę w działaniach strategicznych, w tym m. in. w dziedzinie inwestycji w projekty internetowe, tworzeniu długoterminowych relacji z klientami oraz pozyskiwaniu środków unijnych na rozwój– mówiMarek Rusiecki, jeden ze współwłaścicieliXevin Investments.Dzięki konsekwentnej realizacji założeń współpracy, w krótkim czasie osiągnęliśmy wszystkie cele. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze stopy zwrotu z inwestycji.Autentika odniosła duże sukcesy na rynku. Jednym z nich jest poszerzenie profilu działalności i zaawansowane przygotowania do uruchomienia admatik.pl.
Admatik.pl to sieć automatyzująca proces publikacji reklamy internetowej, która daje użytkownikom możliwość bezpośredniego wyboru potencjalnych partnerów do współpracy. Kolejnym osiągnięciem jest uzyskanie znacznego dofinansowania projektu przez fundusze Unii Europejskiej.
– Współpraca z Xevin Investments umożliwiła nam odważniejsze i bezpieczniejsze inwestycje w agencję, ale przede wszystkim zapewniła wysokiej jakości doradztwo oparte o wieloletnie doświadczenie twórców funduszu– mówiMichał Samojlik, właścicielAutentiki.Agencja jest w dobrej kondycji, planuje kolejne przedsięwzięcia i ma otwarte możliwości rozwoju. Po zakończeniu przez Xevin Investments fazy exit z inwestycji, z przekonaniem mogę powiedzieć, że współpraca z funduszem była dla nas bardzo owocna.
Decyzja o wyjściu z inwestycji była naturalną konsekwencją założeń partnerstwa strategicznego sprzed dwóch lat. Obie strony zdecydowały, że najlepszym rozwiązaniem dla dalszego rozwoju projektów Autentiki i zachowanie ciągłości realizacji celów będzie wykup menadżerski (MBO) udziałów przez założyciela Autentiki z odpowiednią stopą zwrotu dla funduszu. Spółka jest w tej chwili w 100 proc. zarządzana przez właściciela, Michała Samojlika, Prezesa Zarządu Autentika Sp. z o.o., który tym samym ponownie podejmuje pełną odpowiedzialność za dalszy rozwój firmy i kierunki jej ekspansji w przyszłości.
– Autentika to pierwsza inwestycja, z której wyszliśmy. Osiągnęliśmy satysfakcjonujące obie strony efekty. Inwestując w młode spółki internetowe o dużym potencjale rozwoju angażujemy cały nasz kapitał intelektualny oraz finansowy, aby zbudować i rozwinąć dobrze funkcjonujące spółki, które będą w stanie samodzielnie i stabilnie działać na rynku polskim, a także świadczyć usługi w globalnej sieci– o celach działań Xevin Investments mówiKrzysztof Golonka, Prezes Zarządu funduszu.
W Autentice postanowiliśmy zacząć eksplorować kolejne pola działalności. Nasz wybór padł na film. Kamera, światła, gwiazdy, festiwale i cały ten blichtr. Na razie zaczynamy jednak skromniej – od prostych reportaży.
Rozpoczęcie naszej działalności filmowej to kontynuacja owocnej współpracy z Leroy Merlin. Na potrzeby stworzonej dla naszego klienta pierwszej w Polsce filmowej społeczności ogrodowej - www.ogrod.tv, przygotowujemy również materiały wideo. Konkretnie cykl krótkich reportaży, ukazujący życie bardzo barwnego i niestety trochę dziś zapomnianego środowiska działkowców.
Forma wideo bezustannie zyskuje na popularności. Od dawna wiadomo, że jest to jedna z najbardziej atrakcyjnych form przekazu, a teraz dostęp do niej jest prosty jak nigdy dotąd. Mają na to wpływ dwa czynniki: łatwość dystrybucji – szybie łącza pozwalają nam na publikowanie i oglądanie filmów w wysokiej rozdzielczości poprzez serwisy internetowe (uniezależnienie od stacji telewizyjnych) oraz zmniejszenie stopnia skomplikowania produkcji wideo i w związku z tym jej kosztów. Nic więc dziwnego, że ta forma jest tak chętnie i powszechnie wykorzystywana.
Tak więc wyposażeni w kamerę, statywy i mikrofony regularnie odwiedzamy ukryte na warszawskiej Pradze Rodzinne Ogródki Działkowe. Miejsce, które dziś wydaje się trochę nierzeczywiste. Zakątek, w którym czas płynie wolniej, spokojniej, po prostu inaczej. Otoczone jednymi z najbardziej ruchliwych i zakorkowanych arterii w stolicy, praskie działki są enklawami zielonego i kwiecistego świata. Wejście na nie wprost z gwarnej ulicy robi naprawdę niesamowite wrażenie. Jest to świetne miejsce, by wybrać się na spacer i może zastanowić się nad założeniem własnego ogródka.
Ogród.tv – pierwsza w Polsce filmowa społeczność ogrodowa właśnie rozpoczęła swoją działalność. Stworzenie i wykonanie projektu Autentice zleciła firma Leroy Merlin.
Ogród.tv jest platformą wideo, która ma na celu zebranie i zaprezentowanie w jednym miejscu wszystkich interesujących filmów związanych z tematyką ogrodową oraz przede wszystkim zaangażowanie użytkowników w tworzenie autorskiego contentu – przesyłanie własnych materiałów wideo.
Jest to nowy pomysł na gruncie polskiego Internetu, ale powstały na skutek połączenia dwóch dobrze znanych, istniejących już od dłuższego czasu trendów: ciągłego wzrostu popularności form wideo oraz stale zwiększającej się liczby użytkowników portali tematycznych. Wierzymy, że takie połączenie jest pomysłem, który ma szansę na sukces.
Ogród.tv jest już kolejnym owocem naszej współpracy z Leroy Merlin. Do tej pory Autentika stworzyła dla tej marki dwa serwisy internetowe – wortal o tematyce ogrodowej www.ogrod.leroymerlin.pl oraz internetową wersję magazynu wnętrzarskiego „Dom z pomysłem”. To jednak nie wszystko. Obecnie w realizacji jest jeszcze jeden projekt, będący nowością w naszej ofercie. Przygotowujemy serię krótkich filmów – reportaży ukazujących barwne środowisko działkowców.
Czy powinno się tworzyć strony internetowe, które zachwycą użytkowników oprawą graficzną, ale swoją nawigacją sprawiają, że pogubią się oni już po kilku kliknięciach?
W 1943 roku amerykański psycholog Abraham Maslow przedstawił po raz pierwszy swoją teorię hierarchii potrzeb ludzkich. Teorię, którą dziś dobrze znamy jako „piramidę Maslowa”. Głosi ona, że ludzkie potrzeby są zaspokajane w określonej kolejności – od najbardziej podstawowych aż po te najwyższe, które aktywizują się dopiero po zaspokojeniu potrzeb niższych rzędów.
W skrócie - Maslow uważał, że kiedy ktoś jest głodny, czy też czuje, że jego życie lub zdrowie znajduje się w zagrożeniu, nie będzie myślał o zaspokajaniu takich potrzeb jak potrzeba uznania czy czy też potrzeba samorealizacji. Dopiero gdy spełni potrzeby fizjologiczne oraz potrzeby bezpieczeństwa, będzie mógł zając się realizacją potrzeb wyższych rzędów.
Do dziś koncepcja Maslowa znalazła zastosowanie w takich dziedzinach życia jak m.in. edukacja, sposoby motywacji oraz marketing. Teraz okazuje się, że jest również bardzo pomocna przy projektowaniu stron WWW.
Smashing Magazine opublikował artykuł Stevena Bradley’a, który odnosi teorię hierarchii potrzeb ludzkich Maslowa do sposobu projektowania serwisów internetowych. Idąc śladami Maslowa Bradely pokazuje graficzny model tej hierarchii, czyli piramidę potrzeb dla projektowania stron WWW.
(ilustracja: http://www.smashingmagazine.com/)
Idąc po kolei od dołu, czyli od potrzeb najbardziej podstawowych do tych najwyższych, na piramidzie znajdują się: funkcjonowanie, niezawodność, użyteczność (usability), możliwości oraz innowacyjność. Przyjrzyjmy im się bliżej.
Funkcjonowanie
Każdy projekt musi przede wszystkim wykonywać swoje podstawowe zadania, czyli funkcjonować. Tak jak telefon komórkowy musi pozwalać na wykonywanie i odbieranie połączeń telefonicznych, informować o nadchodzącym połączeniu, wysyłać SMS-y, tak strona internetowa zawsze musi posiadać możliwość oglądania jej w przeglądarce internetowej, nawigowania po niej i klikania w aktywne linki. Dopiero spełnienie tej potrzeby pozwala nam na przejście na wyższy poziom hierarchii.
Niezawodność
Kolejną potrzebą jaka powinna być zaspokojona jest potrzeba niezawodności. Tak jak w przypadku telefonu, samochodu, czy jakiekolwiek innego urządzenia, użytkownik chce mieć pewność, że zadziała ono tak samo za każdym razem, kiedy zechce go użyć. To samo tyczy się stron WWW. Muszą być niezawodne i stabilne.
Użyteczność
Inaczej usability, czyli ergonomia zaprojektowanej strony – to czy jej nawigacja jest intuicyjna, czy łatwo odnaleźć na niej interesujące informacje. W skrócie – czy jest łatwa i wygodna w obsłudze.
Możliwości
Kiedy spełnimy już 3 pierwsze, podstawowe potrzeby, możemy wejść na poziom możliwości, czyli elementów, które nie są już niezbędnym minimum, aby nasz projekt był w ogóle udany. Są do dodatkowe funkcjonalności. Tak jak np. telefony komórkowe mają możliwość robienia zdjęć lub odtwarzania muzyki, tak nasz serwis możemy wzbogacić w ponadstandardowe możliwości. Są to np. zaawansowane opcje wyszukiwania lub dodatkowe aplikacje, widgety itp.
Innowacyjność
To potrzeba najwyższego rzędu. Coś, co sprawi, że nasz projekt będzie jedyny w swoim rodzaju. Coś, co wyróżni go z pośród wielu innych. Może to być np. wyjątkowe opracowanie graficzne lub też jakaś szczególna funkcjonalność. Tu właśnie jest miejsce na naszą kreatywność.
O ile piramida Maslowa często poddawana była krytyce (np. dlatego, że zaprzecza ona istnieniu altruizmu), o tyle jej adaptacja na potrzeby projektowania stron WWW (i projektowania w ogóle) budzi chyba mniej kontrowersji.
Oczywiście można powiedzieć, że woli się projekty zachwycające oprawą graficzną i mające pewne niedoskonałości, niż te perfekcyjnie wykonane, ale w ogólnym wyrazie nijakie. Jednak, kiedy się dobrze zastanowić, czy projekt, który przejdzie po kolei przez całą piramidę i dotrze na jej szczyt, nie pomijając po drodze żadnych poziomów nie okazuje się być projektem idealnym? Chyba tak. A do ideałów powinniśmy dążyć.
Czy można zorganizować konferencję prasową dla kilkudziesięciu dziennikarzy i pokazać na niej prezentację multimedialną przygotowaną w starym, dobrym Power Pointcie? Można, ale kiedy jest się taką marką jak Bayer HealthCare i ma się do uczczenia 50. rocznicę wprowadzenia na rynek pierwszej pigułki antykoncepcyjnej, to wypada przygotować coś efektowniejszego.
W ten sposób Autentika została zaangażowana w przygotowanie prezentacji dla marki Bayer HealthCare. Zadanie, jakie firma postawiła przed nami, nie było łatwe. Prezentacja miała ukazać najważniejsze kroki w rozwoju doustnej antykoncepcji hormonalnej w ciągu ostatnich 50 lat, na tle najistotniejszych wydarzeń kulturowych. Nasza rola polegała na napisaniu scenariusza, przygotowaniu grafiki, zorganizowaniu nagrania lektorskiego, doborze muzyki i wreszcie na animacji. Dość długi czas trwania prezentacji (około 10 minut), duża liczba faktów, które miały być w niej zawarte oraz chęć stworzenia atrakcyjnego pokazu sprawiły, że firma Bayer postanowiła postawić na niestandardową i dość odważną kreację.
Prezentacja została podzielona na 7 rozdziałów - 5 dziesięcioleci oraz wstęp (początki antykoncepcji, od starożytności do XX wieku) i zakończenie (przyszłość pigułki antykoncepcyjnej). Każdy rozdział został przygotowany tak, by wprowadzał widzów w klimat charakterystyczny dla danego czasu. Efekt ten staraliśmy się uzyskać poprzez dynamicznie animowaną grafikę oraz rozpoznawalną muzykę (np. lata 70-te - parkiet, dzwony i buty na koturnach, a w tle Stayin' Alive Bee Gees). Przez wszystkie rozdziały przeprowadzał widzów głos lektorki. Staraliśmy się, by było kolorowo, dynamicznie i atrakcyjnie. Częściowe efekty naszej pracy możecie obejrzeć w krótkim wideo poniżej.
MMP24 to następca serwisu dziennik.media.com.pl, czyli wortalu newsowego o tematyce media, marketing i reklama.
Nie milkną debaty na temat płatnego contentu w sieci. Niektórzy planują, inni krytykują, część nie wierzy. Jeśli zastanawiacie się kto i ile może płacić za dostęp do najwyższej jakości świeżych informacji branżowych, mamy odpowiedź. Usługa MMP24 jest być może najdroższym tego typu produktem w polskim internecie, a pomimo tego od wielu lat ma stale rosnącą rzeszę odbiorców.
W ostatnich dniach Autentika oddała w ręcę abonentów serwisu nową wersję, której prezentację przygotowaliśmy poniżej w formie wideo:
Jak widać na przykładzie, gwarancja "bycia na bieżąco" i dostępu do niejednokrotnie ekskluzywnych treści, wystarcza klientom MMP24, by płacić bez mała 8 tys. zł za roczny abonament.
Facebook wprowadził pewną drobną, wydawać by się mogło, zmianę. Teraz przy każdym fan page’u zamiast buttona „Zostań fanem” pojawił się przycisk „Lubię to!”.
Facebook wytłumaczył tę roszadę słowną tym, że jest to krok w stronę „lżejszego i łatwiejszego sposobu łączenia użytkowników z czymś, co budzi ich żywe zainteresowanie” oraz „spójności i konsekwencji”.
Przycisk „Lubię to!” jest od dawna jedną z flagowych funkcjonalności Facebooka. Dzięki niej, użytkownicy mogą wyrażać swój pozytywny stosunek do wszelkich form aktywności swoich znajomych. Zamiast komentować czyjś wpis, zdjęcie, wideo, można po prostu kliknąć button „Lubię to!”. Szybciej i łatwiej – dlatego funkcjonalność ta zdobyła ogromną popularność.
Przedstawiciele Facebooka uważają, że wykorzystanie tego sformułowania w miejscu przyłączania się użytkowników do fan page’a (like page’a?) sprawi, że będą oni bardziej skorzy do klikania i nawiązywania takich kontaktów. Jak będzie, czas pokaże czy rzeczywiście ta zmiana może w widoczny sposób wpłynąć na statystyki. Na razie można zastanawiać się nad tym, jak zareagują marki, które teraz zamiast „fanów” posiadają „jedynie” „osoby, które lubią nas na Facebooku”.